CRM dla firmy handlowej: czym różni się od usługowej

W skrócie Firma handlowa i usługowa gubią klientów z tego samego powodu: brak follow-upu po ofercie. Różni je proces. Handlowa sprzedaje towar wielu klientom w powtarzalnym cyklu zamówień, usługowa sprzedaje pracę na konkretną robotę. Dlatego firma handlowa potrzebuje CRM, który pilnuje powtarzalnych kontaktów i stałych klientów, a usługowa, który pilnuje pojedynczych wycen. Wspólny mianownik jest ten sam: baza klientów, lista ofert i przypomnienia.

Dwie firmy, ten sam tydzień. Hurtownia elektryczna wysłała czterdzieści ofert cenowych do sklepów i instalatorów. Ekipa remontowa wysłała cztery wyceny na łazienki. Obie tracą klientów tak samo: przez oferty, po których nikt nie zadzwonił. Ale sposób, w jaki pilnują sprzedaży, musi wyglądać inaczej, bo inaczej wygląda ich dzień.

Zanim wybierzesz CRM, warto nazwać tę różnicę. Inaczej kupisz narzędzie zaprojektowane pod cudzy proces i porzucisz je po dwóch tygodniach. Podstawy tego, kiedy w ogóle mała firma potrzebuje CRM, zebraliśmy w tekście CRM dla małej firmy usługowej. Tu skupiamy się na tym, co dzieli firmę handlową od usługowej.

Firma handlowa a usługowa: na czym polega różnica?

Firma handlowa kupuje i odsprzedaje towar: hurtownia, dystrybutor, sklep, przedstawiciel producenta. Sprzedaje wielu klientom, często tym samym, w powtarzalnym cyklu zamówień. Relacja trwa latami, a wartość bierze się z częstotliwości.

Firma usługowa sprzedaje własną pracę na konkretne zlecenie: remont, instalację, wydarzenie, zabieg. Każda sprzedaż to osobna wycena i osobna robota. Klient wraca rzadziej, czasem raz na kilka lat, a wartość bierze się z pojedynczego, dobrze domkniętego zlecenia.

WymiarFirma handlowaFirma usługowa
Co sprzedajeTowar do odsprzedaży lub użyciaWłasną pracę na konkretne zlecenie
Cykl zakupuPowtarzalny, wielokrotne zamówieniaJednorazowy lub rzadki
Rytm kontaktuRegularny, stali klienci co miesiąc lub kwartałWokół wyceny, potem długa cisza
Największy wyciekStały klient, który po cichu przestał zamawiaćWycena, po której nikt nie zadzwonił
Co pilnowaćPowroty i rytm zamówieńFollow-up pojedynczej oferty

Co jest wspólne dla obu?

Mimo różnic mechanizm strat jest identyczny i sprowadza się do trzech braków:

Dlatego niezależnie od typu firmy fundament CRM jest ten sam: baza klientów dostępna z telefonu, lista ofert z etapami i kwotami oraz przypomnienia, które przychodzą same. Jak przełożyć to na codzienny nawyk prowadzenia bazy, opisaliśmy w poradniku jak prowadzić bazę klientów.

Czego firma handlowa potrzebuje inaczej?

Handel żyje z powtarzalności, więc akcent przesuwa się z pojedynczej oferty na rytm i historię:

  1. Rytm kontaktu ze stałym klientem. Nie chodzi o jednorazowy telefon po wycenie, tylko o regularne przypomnienie: „minął miesiąc, sklep Kowalskiego nie złożył zamówienia". Cichy odpływ stałych klientów to największa strata handlu.
  2. Historia zamówień przy kliencie. Co brał, jak często, kiedy ostatnio. Bez tego nie wiesz, kto właśnie zwalnia, a kto rośnie.
  3. Własne pola pod branżę. Segment, region, warunki, przedstawiciel. Każda firma handlowa notuje przy kliencie co innego, więc pola muszą być definiowane samodzielnie.

Firma usługowa te same funkcje ustawia wokół pojedynczej wyceny: kiedy wysłana, na jaką kwotę, kiedy dzwonić. Rytm follow-upu po ofercie rozpisaliśmy w tekście o follow-upie po wysłaniu wyceny.

Jaki CRM wybrać dla firmy handlowej?

Kryterium jest to samo dla handlu i usług: narzędzie musisz uruchomić sam, bez informatyka i szkolenia, w jeden wieczór, a jego obsługa musi mieścić się w kilku minutach dziennie. Duży system sprzedażowy z raportami, prognozami i rolami zespołu sprawdza się w firmie z osobnym działem handlowym. Mała firma handlowa, w której właściciel albo jeden przedstawiciel prowadzi klientów samodzielnie, potrzebuje lekkiego notatnika, który pamięta za nią.

Zapyo celuje właśnie w ten drugi przypadek: baza klientów, lista ofert z etapami i przypomnienia push, po polsku, za darmo w okresie testów. Jak taki handlowiec albo przedstawiciel wykorzystuje to w trasie, pokazaliśmy w tekście CRM dla handlowców i przedstawicieli handlowych.

Częste pytania

Czym różni się CRM dla firmy handlowej od CRM dla usługowej?

Fundament jest wspólny: baza klientów, lista ofert i przypomnienia o kontakcie. Różni je akcent. Firma handlowa sprzedaje w powtarzalnym cyklu, więc jej CRM ma pilnować rytmu zamówień i powrotów stałych klientów. Firma usługowa sprzedaje pojedyncze zlecenia, więc jej CRM ma pilnować follow-upu po konkretnej wycenie. To samo narzędzie ustawia się inaczej pod jeden i drugi proces.

Czy jedno narzędzie obsłuży firmę handlową i usługową naraz?

Tak, jeśli opiera się na trzech uniwersalnych elementach: bazie klientów, liście ofert z etapami i przypomnieniach push. Wiele firm łączy oba modele, na przykład sklep, który sprzedaje towar i montuje. Ważne, żeby narzędzie miało własne pola definiowane samodzielnie, bo wtedy dopasujesz je do swojego procesu, zamiast wpychać firmę w cudzy schemat.

Czy Zapyo nadaje się dla firmy handlowej z kilkoma handlowcami?

Zapyo jest dziś narzędziem jednoosobowym: świetnie sprawdza się u właściciela albo pojedynczego przedstawiciela, który sam trzyma relacje z klientami. Wspólnego lejka dla zespołu wielu handlowców, z podziałem ról i widocznością między nimi, na razie nie ma. Jeśli sprzedaż prowadzi jedna osoba, Zapyo pasuje. Jeśli potrzebujesz współdzielonej bazy dla kilku handlowców jednocześnie, to funkcja, której jeszcze nie wdrożyliśmy, i lepiej to powiedzieć wprost.

Prowadzę bazę w Excelu. Czy muszę ją przepisywać?

Nie. Dobre narzędzie pozwala wgrać plik, samo rozpoznaje kolumny i pomija duplikaty, więc przenosisz bazę bez ręcznego przepisywania. Kiedy arkusz zaczyna kosztować zlecenia i warto się przesiąść, rozbieramy w tekście Excel jako baza klientów.

Zapyo to baza klientów, oferty i przypomnienia push w jednym, po polsku, za darmo w okresie testów. Uruchomisz je sam, bez szkolenia.

Wypróbuj Zapyo za darmo ⚡

Tomasz Chmielewski

Założyciel Zapyo. Od 10 lat pomaga rozwijać małe i średnie firmy: od jednoosobowych ekip po zespoły kilkunastu osób. Zapyo zbudował po to, żeby dobre firmy usługowe nie traciły zleceń przez zwykłe zapominanie.